Czasem niemożliwe jest spotkanie się ze skłóconą parą. Jedno z małżonków z jakiegoś powodu nie chce naprawiać swojego małżeństwa. Wówczas pracujemy tylko z jedną osobą, bynajmniej nie najbardziej winną domowych kłopotów. Wbrew pozorom nasz wysiłek nie jest skazany na porażkę, o czym świadczy publikowana relacja.
Czasem niemożliwe jest spotkanie się ze skłóconą parą. Jedno z małżonków z jakiegoś powodu nie chce naprawiać swojego małżeństwa. Wówczas pracujemy tylko z jedną osobą, bynajmniej nie najbardziej winną domowych kłopotów. Wbrew pozorom nasz wysiłek nie jest skazany na porażkę, o czym świadczy publikowana relacja.
Akceptacja, z którą spotykam się z Panów strony dodaje mi siły do dalszej pracy nad naszym związkiem. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. (…) Dzięki Waszej pomocy nauczyłam się jak nie walczyć z moim mężem, zrozumiałam, że nie musi być zawsze tak jak ja chcę! Na pewno praca, praca, praca, ale nad sobą. To znacznie mniej nerwów, niż na siłę zmieniać partnera. Jest OK. Mówiąc szczerze, naprawdę staram się i nie chwaląc się, nawet mi wychodzi. Ja staram się więcej milczeć, więcej chwalić Andrzeja* (męża), bardziej go doceniam i mówię mu o tym. Oznacza to, że Andrzej jest (myślę) zadowolony. Zdarza się, że nawet mi za to dziękuje kiedy zwrócę mu uwagę, aczkolwiek robię to o wiele rzadziej. Generalnie jest dobrze, do ideału na pewno nam brakuje, ale jest lepiej. Ja naprawdę wyluzowałam i poprzez to jest spokojniej. To jeżeli chodzi o mnie, Andrzej jest jaki jest. Nie ukrywam, że mam pewne oczekiwania co do zmiany w jego postępowaniu. Ale powoli, starając się sama, tym samym zachęcam Andrzeja do bycia lepszym. Już widać efekty.
Anna
**Opowieść dotyczy mojej współpracy z Przemkiem Mocarskim w latach 2010-11
Leave A Comment